niedziela, 8 czerwca 2014

just me



Hej :) 

Nawet nie wiecie jak trudno zacząć mi ten post,a to już świadczy o jednym-naprawdę ciężko jest mówić o sobie,a jak przychodzi co do czego to o drugiej osobie możemy wykładać wręcz opowiadania-nie znając jej..Od paru tygodni czuję się jakbym nie była sobą,otoczenie mnie przytłacza,ludzie mnie przytłaczają,widzę ile zła potrafi posiadać jedna osoba.



Nigdy nie chciałam poruszać na blogu takich tematów,chciałam,aby było tutaj kolorowo,przyjaźnie i jak najlepiej.Może trochę bez sensu,bo przez to teraz niektóre osoby myślą,że moje życie jest niesamowite,bez żadnych zmartwień,smutków,po prostu wszystko pięknie.A prawda jest taka,że ja pokazuję tutaj 'wesołą' część mojego życia.Chcę,aby ktoś czytając mój post uśmiechnął się,a nie bardziej zdołował.
Ostatnio dowiedziałam się sama o sobie ciekawych rzeczy,które w ogóle nie są prawdą.W sumie nawet trochę się uśmiałam,ale z drugiej strony przybiło mnie to.Jeśli inne osoby tak bardzo cieszy niszczenie komuś życia,to ja dziękuję bardzo,ale to po prostu chamskie,nie na miejscu i idiotyczne.Tym bardziej,iż myślałam,że to naprawdę fajni ludzie,do pogadania,do pożartowania itp. Nie mam pojęcia co robię nie tak,ale przez to co słyszałam - to pewnie  ten blond kolor włosów :)) Przez to ludzie biorą mnie za kogoś kim nie jestem.Tym akurat się nie przejmuję,bo to moje włosy,dobrze się w nich czuję,o wiele lepiej niż w naturalnym kolorze i chyba o to chodzi tak?Żeby dobrze czuć się w swoim ciele.Nie wiem jak można oceniać osobę po kolorze włosów,nawet nie mam pojęcia jak mam to skomentować,myślę,że osoby,które to robią powinny dokładnie zastanowić się nad sobą i nad tym,że inni też mają uczucia ;)


Ostatni napis po prawej idealnie mnie opisuje,moją wielką wadę.Postaram się to jakoś przetłumaczyć " Niestety jestem jedną z tych osób,które mogą być kopnięte przez kogoś wiele razy i wciąż wierzę,że posiadają w sobie jakąś dobrą stronę." Taka jest prawda.Jeśli ktoś mnie skrzywdzi,powie po prostu przepraszam-ja wybaczam.Nie jestem mściwa i nigdy nie byłam.Nienawidzę w sobie tej strony,bo to czyni mnie słabą.Głupie przepraszam,a ja już się nie gniewam..Może nie zapominam od razu,ale nie czuję takiej ogromnej złości jak przedtem.Przypomniała mi się jeszcze jedna rzecz-kiedyś kolega Krzyś powiedział mi,że jestem wiecznie szczęśliwa,bo cały czas uśmiecham się w szkole i tak po prostu wyglądam.Po tym co mu powiedziałam zrozumiał,że jestem naprawdę dobrą aktorką co do uczuć i wolę się uśmiechnąć,niż pokazywać jak mi źle.Czasem rozsadza mnie od środka,ale staram się tego nie pokazywać i z tego co słyszę,nieźle mi to wychodzi ;) Jestem zwyczajną nastolatką,która ma milion problemów,ale blog to moja pasja i jeśli ktoś ma z tym problem,to trudno.Nikogo nie osądzam po tym czy dąży do celu i raczej nikt tego robić nie powinien.Tyle ;)




Chcę pozdrowić Pana Bartka,który myślał,że go nie pozdrowię.Miałam powiedzieć,że jest wspaniały koleś git :D
Do tego kolejny post napisze Miśka,która chce Wam pokazać jakieś DIY.Trzymajcie się ;*




13 komentarzy:

  1. cechą ludzi jest fałszywość.. niestety, nie martw się!

    OdpowiedzUsuń
  2. Trzymaj się, ja z takimi fałszywymi ludźmi staram się nie utrzymywać kontaktów...czekam na DIY! ;)
    pugix.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie przejmuj się, ludzie są fałszywi i zawsze znajdą lub wymyśla powód, by kogoś zgnębić..
    Będzie dobrze!;)

    OdpowiedzUsuń
  4. miałam kiedyś klasyczny.. zraziłam się co do zapachu więc chyba nawet w wersji wiśniowej mnie nie skusi :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi ten zapach na początku też nie odpowiadał,ale to kwestia przyzwyczajenia.Jeśli mam suche usta,po nałożeniu carmexu czuję duuużą ulgę i fajne mrowienie :P

      Usuń
  5. Jeśli chodzi o mnie, to robię zupełnie odwrotnie. Na blogu piszę o wszystkim, co złe, dlatego niektórzy proszą mnie o więcej uśmiechu, gdyż sprawiam wrażenie wiecznie przygnębionej. Zazdroszczę innym tego dobrego aktorstwa, chciałabym umieć tak świetnie chować te emocje jak Wy.
    Plotkami się nie przejmuj. Ja słyszałam wiele plotek, o mnie, o Tobie, o innych... Czasami zastanawiałam się, co im wszystkim zrobiłam, że mnie tak nienawidzą. No i inni, niektórych krytykują za to, że żyją. Na szczęście to już koniec, oby w kolejnej szkole było lepiej...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak.Nie masz pojęcia jak bardzo się cieszę,że nie będę widywała już tych fałszywych osób :) Jakbym chciała też mogłabym gadać na 'te' osoby całej szkole,tak jak one to robią.Ale po co,skoro wiem jakie to niefajne.Jeśli inni im wierzą w te plotki to trudno,co poradzę.I nawet myślę,że dobrze wiesz o kim jest ten post Gosiu ;)

      Usuń
    2. Najgorsze jest to, że mogą pojawić się też nowe, fałszywe osoby, ale na pewno znajdą się także nowi przyjaciele, więc chyba nie ma się o co bać ;) Może sama święta nie jestem, ale znam granice. Ogólnie to tam jest dziwnie, w tej szkole. Już od pierwszych dni jej nie lubię, właśnie z powodu tych ludzi. Chociaż jakoś to się ułożyło i jest spokój.

      Usuń
  6. Trzymaj się i nie przejmuj fałszywymi ludźmi, nie warto :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja też taka jestem. Mogę cierpieć ale wybaczę, nie chce kłótni więc wole wybaczyć.. Nieraz sama przepraszam choć to nei moja wina ale ważne tylko by nie było źle między mną na 2 osobą. Takie życie... Takie się rodzimy i takie jesteśmy, łatwe do wykorzystania i szastania uczuciami bo w końcu się złamiemy i wybaczymy/przeprosimy za nic. Trzymaj się... Życie jest ciężkie, raz pod górkę raz z górki. Zapraszam : www.kawalekomnie.blogspot.com :)

    OdpowiedzUsuń
  8. sklepy za wysoko cenią sobie kostiumy.. przecież komplet bielizny przeciętnie nie kosztuje więcej niż 40 zł, a w kostiumie jest tylko inny materiał i nieraz 120 zł :x

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie za tyle kupiłam,zobaczymy co to będzie :/

      Usuń